sobota, 23 listopada 2013

Strange World Rozdział 2 .

Heeej .! Na sam początek chcę spytać jak wrarzenia po #1DDayLive ? Jak dla mnie najlepsze 7,5 godzin Tego miesiąca.
__________________________________________________________________________________

Wypiłam drinka i weszłam po schodach do mojego pokoju. W moim pokoju , nikogo nie było . Pewnie dziewczyny już poszły . w sumie jest już 2 nad ranem . Podeszłam do szady po bluzke Ryan'a którą ,kiedyś mi dał .Załorzyłam ją , podeszłam do mojej szafki , i wyciongnełam z niej , trawkę.Wyszłam na balkon i zapaliłam.
-Nie ładnie ! Nie ładnie .-Powiedział zachrypnięty głos za mną .- Nie wolno ci tego brać - Powiedział. Gdy połorzył ręce na mojej talli, domyśliłam się że to Harry , tylko on kładzie tam ręce.-A co by się stało , gdyby twoi bracia się o tym , dowiedzieli ?- Kurwa ! Uziemili by mnie , i zabili.-Hmm...?-Mruknoł mi  do ucha .
-Gdyby mieli się dowiedzieć , dowiedzieli by się. To nie twoja sprawa .-Powiedziałam wchodząc do mojego pokoju.Kurwa ten debil widział mnie w bluzce Ryan'a która sięgała mi do połowy ud .
-A jak bym im powiedział co by zrobili ? -Spytał . Usiadłam na łóżku . No właśnie , przecierz oni w moim wieku , już dawno ćpali .
-Oni w moim wieku już dawno ćpali - Szepnełam , Harry popatrzył na mnie i usiadł koło mnie nałóżku .
-Ale oni się o ciebie martwią .- Powiedział uspokajającym i podniecającym głosem .
-Jak by się o mnie ,martwili to nie pozwalali by mi , chodzić z ...- I właśnie przerwałąm . Nie mogłam mu powiedzieć o Jacku , przecierz wie o nim tylko Ryan , James gdyby się dowiedział chyba by mnie zabił . Jack był groźny i niebespieczny.
-Hmmm.... Więc ty masz chłopaka ? -Popatrzył na mnie .- Założe sie że twoi bracia o tym nie wiedzą .
-Mylisz się .-Powiedziałam oschle .
-Taak ? To moge zaraz powiedzieć Jamesowi.-Skąd on wiedział że James o tym nie wie .
-Nie musisz .-Powiedziałam . Wstałam z łóżka i podeszłam do szafki . Ściągnełam kolczyki i ponownie , podeszłam do łóżka , tym razem się kładonc . Spojrzałąm na Harre'go który ciągle siedział na swoim miejscu i patrzył na mnie . Poczułam się nie komfortowo .- Harry ? - Usłyszałam ciche ,Hmm?'-Mógł byś wyjść , chce iść spać .
-Taa...jasne . Dobranoc - Powiedział i wyszedł . Spojrzałam za okno za którym był piękny księrzyc . Świeciał i rozświetlał mój pokuj . Zamknełam oczy i zasnełam .

*Rano*

Obudziło mnie słońce wpadające przez okno. Pomrugałam kilka razy żyby moje oczy przyzwyczaiły się do , światła . Podniosłam głowe i poczułam ból .
-Kurwa po co tyle piłam - Szepnełam. Wziełam ciuchy i weszłam do łazienki . Wziełam szybki prysznic , założyłam buty , umalowałam się lekko i zeszłam na dół. Gdy stanełam w kuchni zobaczyłąm tylko Ryan'a.
-Cześć .-Powiedział uśmiechając się do mnie  coś było nie  tak .
-Hej .... Co się stało? -Spytałam .
-No wiesz w Poniedziałek kończysz szkołe , no i pomyślałem że w wakacje pojedziemy , raczej w Poniedziałek pojedziemy nad morze . Co ty ne to ?- Ryan uśmiechnoł się do mnie .

-Dobra . Jedziemy tylko my i James ?- Spytałam grzecznie .
-Jedziemy tam my wszyscy . Na cały mieśiąc .-Uśmiech zszedł mi z twarzy.
-Kto jedzie z nami ?
-Ja , James, Jessica , Liam , Danielle , Louis , Eleanor , Niall , Jenna , Harry , Zayn, Perrie ,Dylan , Jade i ty .- Uśmiechnoł się i podał mi tabletki na ból głowy i szklanke wody .
-Dzięki .-Szepnełam i wypiłam zawartość szklanki .
-A no i jeszcze jedzie Dogi .
-Dogi ? -Spytałam unosząc brew do góry .
-Pies Harre'go .-Powiedział James wchodzący do kuchni.
-Aha . Pewnie jego mądry pan wymyślił , mu to imie .- Zaśmiałam się . Na serio kto mądry by nazwał swojego , Psa Dogi .
-Wiem . Jak się dowiedziałem to sie ze śmiechu prawie posrałem . - Zaśmiał się Ryan .
-Dobra rób te śniadanie .-Powiedział Ryan zwracając sie do Jamesa.

*Poniedziałek*

Właśnie weszłam do mojego pokoju , wruciłam z zakończenia roku . Spakowałam już mój bagaż , znosiłam go własinie na dół .
-Chłopaki ja ide jeszcze się przebrać będe za góra 10 minut .-Powiedziałam kładąc walizke na ziemie . Weszłam do mojego pokoju i zaczełam , szukać jakiejś sukienki . Po 5 minutach znalazłam tą sukięke , była idealna .Szybko ściągnełam mundurek i załorzyłam ją . Szybko wybrałam buty ,po czym zbiegłam na dół.
-Już jestem gotowa - Uśmiechnełąm sie do nich .

-No więc mamy mały problem .- Powiedział Ryan .
-Jaki ?
-Jedziesz z Harrym .-Powiedział James .
-Dlaczego .?
-Bo ci karze . I nie ma miejsca w moim samochodzie .- Wytłumaczył szybko Ryan .
-Dobra niech wam będzie .-Powiedziałąm . Wyszliśmy na zewnątrz tam zauwarzyłam czarnego Range Rover'a o którego opierał się Harry .Podeszłam do niego .
-Cześć Kochanie - Powiedział zadowolony.
-Witaj .- Powiedziałam oschle .Odsunoł się i otworzył mi dzwi . Wsiadłam do jego samochodu , po chwili on siedział już obok . Chwile puźniej biała jakśniego psinkka wskoczyła mi na kolana.

-Dogi zachowuj się .-Powiedział Harry , na co się zaśmiałam .
-Co ten niedobry pan od ciebie chce ? - Pogłaskałam Dogiego po główce . Harry przekrencił kluczyk w stacyjce , i odjechaliśmy .

*3 Godziny puźniej *

Dogi spał na moich kolanach a ja , siedziałam i patzryłam przez okno . Odkąd ruszyliśmy nie oddzywamy się do siebie . Poczułam lekkie wibracje w kieszeni . Dostałam sms'a- Pomyślałam . Wziełam telefon do ręki po czym go odblokowałam .

,,Hej :* Za ile będziecie ? My z Zayn'em będziemy za 30 minut . Słyszałam że musiałaś jechać z Stylsem . Żyjesz jeszcze ? Pezz xx ''

Szybko jej odpisałam

,,Hej :* Tak żyje . Nie wiem , chyba za niedługo będziemy :p Kocham Ellie xx ''
Schowałam telefon do kieszeni i spojrzałam na niego . Był skupiony na drodze , wyglondał tak seksownie . Gdy po 5 minutach zorientował się że na niego patrze spytał .
-Co?
-Nie nic .- Zakryłam twarz włosami żeby nie , zobaczył że się rumienie .
-Do twarzy ci w czerwonym.-Powiedział . Położył ręke na moim udzie i , wschdził ją coraz wyrzej i wyrzej , w ostatniej sekudzie jego pies na niego warknoł .Harry zabrał ręke jak poparzony . Zaśmiałam się cicho .
-Dogi cię polubił .- Powiedział Harry .-Jeszcze na żadnej dziewczynie nie usnoł .... ymmm.... raczej na kolanach dziewczyny - Harry się zarumienił .- No i nigdy nie warczał jak chciałem dotknąć ....ymmm ... dziewczyny .- Uśmiechnełam się .
-Dobrze wiedzieć . Przynajmiej ma orginalne imie .-Powiedziałam sarkastycznie . I zaśmiałam sie .
-Sam wybierałem - Harry wypchnoł piersi do góry , zadowolony z siebie .
-Naprawde ? Myślałam że to jakieś 3 letnie dziecko wybierało imie .- Zaśmiałam sie.
-Lux mi pomagała- Powiedział Harry zerkając na mnie .
-Za ile będziemy ? p Spytałam spoglondając na niego .
-Za jakieś 45 minut .-Powiedział.
-Spoko.- Odwruciłam głowe od niego i spojrzałam na jego psa . Był taki słodki jak jego właściciel ..

*45 minut puźniej*

-Jesteśmy - Oświadczył Harry .Wysiadłam z samochodu i podeszłam do Perrie .
-Boże ty żyjesz .-Powiedziała przytulając mnie do siebie .
-Nie jest tak źle .-Powiedziałam.
-Mam złe wieści - Powiedziała Pezz
-Jakie ?
-Mieszkasz w domku z Niall'em ,Jenna'om i Harry'm .-Powiedziała .
-Ile tam jest pokoi ?- Spytałam
-Dwa
-No widzisz Księrzniczko -Powiedział Harry wyciongając moją walizkę .Co kilka metrów stało po kilka domków . Pezz podała mi klucz i wskazała na jeden z komków . Wziełam walizke i ruszyłam w strone domku . Gdy weszłam do niego coś mnie dżgneło .. Na kanapie był Niall całujący się z Jenna'om . Zatkało mnie ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz